Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

it-manager | 21/07/2017

Scroll to top

Top

Brak wypowiedzi

Dane to nowa ropa naftowa - refleksja o prywatności przed Dniem Ochrony Danych Osobowych

Dane to nowa ropa naftowa – refleksja o prywatności przed Dniem Ochrony Danych Osobowych

27 stycznia 2017

Zachowanie prywatności w sieci to prawdziwe wyzwanie w dobie wszechobecnych mediów społecznościowych i towarzyszących nam coraz częściej urządzeń z kategorii Internetu rzeczy. Z okazji Dnia Ochrony Danych Osobowych obchodzonego 28 stycznia warto zwrócić uwagę na kwestie gromadzenia i monetyzowania przez firmy prywatnych informacji na temat użytkowników.

Uważam, że dane to nowa ropa naftowa – mówi Mikko Hypponen, dyrektor ds. badań w F-Secure. –Ropa naftowa przyniosła nam zarówno dobrobyt, jak i problemy. Tak samo będzie w przypadku danych.

Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa wielokrotnie przestrzegał przed tym, jak wiele informacji gromadzą o użytkownikach tak zwane „darmowe” serwisy. Przykładowo Twitter łączy dane offline z profilami za pośrednictwem numeru telefonu udostępnionego w ramach aktywacji dwuetapowego uwierzytelniania lub odzyskiwania konta: – Twitter przechowuje nawet informacje o tym, że w danej rodzinie za pół roku urodzi się dziecko. Reklamodawcy mogą wykorzystać te szczegóły, żeby odpowiednio dostosować swój przekaz. Naiwnie byłoby wierzyć, ze ta wiedza wynika z tweetów, które udostępniamy czy profili, które obserwujemy. W praktyce informacje kupowane są od firm trzecich gromadzących dane na temat internautów. Twitter jedynie powiązuje te informacje z numerem telefonu, który udostępniliśmy w celu aktywacji dodatkowego uwierzytelniania – mówi Hypponen.

Mikko_Hypponen (1) 

Według Adweeka Snapchat, który obecnie gromadzi wokół siebie najszybciej rosnącą społeczność, będzie wykorzystywał dane offline (zbierane np. w programach lojalnościowych), żeby lepiej dostosowywać przekaz i trafniej wyświetlać reklamy.

Kolejny obszar, który coraz śmielej ingeruje w prywatność, to Internet rzeczy: Wkrótce będziemy kupować sprzęt do domu, nie wiedząc nawet o tym, że nabyliśmy urządzenie IoT. Tostery będą łączyły się z Internetem, nawet jeżeli nie zaoferują żadnych funkcji z tym związanych. Stanie się tak, ponieważ wbudowanie odpowiedniego modułu nie wymaga dużych nakładów finansowych ze strony producenta, a idzie za tym wiele korzyści. Słowo klucz to dane – producent będzie mógł je wykorzystać, aby lepiej dopasować ofertę do grupy docelowej lub sprzedać firmie magazynującej informacje o użytkownikach – zauważa Mikko Hypponen.     

Na szczęście, według ostatniego badania The F-Secure Apple Myths Survey  przeprowadzonego w trzech krajach na 3 000 respondentów, świadomość użytkowników na temat bezpieczeństwa wzrasta. Wbrew dotychczasowemu przekonaniu posiadacze komputerów Mac i urządzeń z systemem iOS odpowiadali, że ich urządzenie wymaga ochrony antywirusowej równie często jak posiadacze sprzętu z systemem Windows oraz Android.

Należy rozważyć kwestię prywatności podczas korzystania z „darmowych” usług w sieci lub kupując kolejne urządzenie łączące się z Internetem. Równie istotne jest zachowanie ostrożności w publicznych sieciach Wi-Fi: Warto użyć oprogramowania typu VPN szyfrującego komunikację w Internecie, szczególnie kiedy łączymy się z niezabezpieczonym punktem dostępu – i to zarówno na laptopie, smartfonie jak i tablecie. Bez tego cyberprzestępcy połączeni z tą samą siecią mogą z łatwością przejąć nasze dane – podsumowuje Hypponen. 

Źródła:
1. http://www.adweek.com/news/technology/snapchat-advertisers-can-now-target-apps-users-based-offline-sales-data-175646
2. The F-Secure Apple Myths Survey – badanie przeprowadzone między 9 grudnia 2016 a 1 stycznia 2017 na grupie 3000 respondentów z trzech krajów: Stanów Zjednoczonych, Niemiec oraz Szwecji.

Wypowiedz się

Wszelkie prawa zastrzeżone