Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

it-manager | 29/03/2017

Scroll to top

Top

Brak wypowiedzi

Future starts now? Główne trendy w płatnościach – dziś i jutro

Future starts now? Główne trendy w płatnościach – dziś i jutro

2 marca 2017

Branża FinTech to jedna z bardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi związanych z nowymi technologiami. Ten mariaż z usługami finansowymi przynosi wiele innowacyjnych rozwiązań, które wpływają na to w jaki sposób przechowujemy i posługujemy się pieniądzem. Zmienia się również sam pieniądz. Powoduje to znaczące przekształcenia roli tradycyjnych instytucji finansowych oraz powstawanie nowych, co sprawia, że współczesny styl życia i funkcjonowanie na co dzień każdego z nas także wygląda zgoła inaczej niż nawet kilka lat temu. Zresztą jest duża szansa, że w niedalekiej perspektywie będziemy jeszcze wielokrotnie zaskakiwani.

Rozwiązania technologiczne, które jeszcze kilka lat temu nie istniały lub dopiero raczkowały, obecnie są na porządku dziennym i zastanawiamy się jak mogliśmy w sumie bez nich funkcjonować wcześniej. Dziś, w przypadku płatności, przelewy internetowe są normą – wiele osób zdążyło już zapomnieć, że jeszcze stosunkowo niedawno płaciło za rachunki w supermarkecie czy na poczcie.

Ostatnie lata charakteryzuje także zdecydowane poszerzenie sposobu dokonywania płatności. Przelew bankowy czy płatność kartą kredytową to nadal najbardziej popularne metody, ale nowe rozwiązania są w stanie zaoferować większą wygodę, szybszą realizację zamówienia, bezpieczeństwo na najwyższym poziomie, a przy tym są tańsze. Konsumenci mają obecnie dostęp do różnego rodzaju e-portmonetek, dostawców metod przelewów bezpośrednich (m.in. SOFORT), czy płatności odroczonych.

Ponadto nowa dyrektywa w sprawie usług płatniczych (PSD2) dostosuje prawo do nowej zdigitalizowanej rzeczywistości. Dzięki temu faktyczny ład w obszarze płatności będzie odpowiednio uregulowany, co pozwoli na dalszy rozwój usług płatniczych, a także zadba o bezpieczeństwo konsumentów. PSD2 w pełni usankcjonuje istnienie nowych, innowacyjnych graczy, obejmując ich takimi samymi wymogami, jak w przypadku banków czy innych tradycyjnych dostawców usług finansowych. Chodzi tu o firmy, niezależnych dostawców, określanych jako TTP (third party provider). Dzielą się one na dwa typy: PIS (Payment Initaition Service) – jak SOFORT, oraz AIS (Account Information Service). AIS to podmioty oferujące agregację finansowych danych użytkownika, np. z kilku różnych banków. Dzięki temu za pomocą jednego panelu mogą oni szybko i łatwo kontrolować swoją sytuację na rachunkach, a także zarządzać nimi. Z kolei firmy typu PIS są technicznymi pośrednikami w internetowych przelewach. W efekcie będzie to oznaczać niższe koszty dla konsumentów, większą konkurencję, ale jednocześnie wygodę, pełne bezpieczeństwo i kolejny bodziec do jeszcze dynamiczniejszego rozwijania handlu internetowego. Ale to z pewnością nie wszystko, co nas czeka. Można powiedzieć, że przyszłość jest u nas już dziś.

Science fiction?

Coraz częściej można natknąć się na informacje związane z różnymi ciekawostkami dotyczącymi tego, jak będziemy płacić za zakupy w niedalekiej przyszłości. Część z nich to czysta futurologia, ale niektóre – to rzeczywiste testowanie nowych technologii mających diametralnie zmienić nasze codzienne życie. Biometria jest jednym z nich.

Testują ją liczne instytucje na całym świecie w obszarze uwierzytelniania płatności. W ramach tej techniki identyfikuje się tożsamość za pomocą analizy naczyń krwionośnych, skanu oka (czy całej twarzy), a także głosu. Jeden z polskich banków nawet wykorzystywał przez chwilę technologię tzw. finger vein. Trzeba też dodać, że różne firmy w naszym kraju regularnie informują o znacznych postępach w tej dziedzinie, co daje bardzo duże prawdopodobieństwo, że już w niedalekiej przyszłości biometria szybko stanie się czymś powszechnym, także w bankowości elektronicznej. W tym przypadku wykorzystanie tej metody na szeroką skalę oznacza de facto przeniesienie do lamusa loginów i haseł do naszego konta bankowego.

W czasach, gdy coraz częściej operujemy pieniędzmi siedząc przed komputerem, rzadziej monetami czy banknotami, na popularności zyskują kryptowaluty, takie jak Bitcoin. Z jednej strony mówi się, że jest to po prostu kolejny wymysł wirtualnego świata, a z drugiej, w interesujący sposób pokazuje się, jaką drogę przeszły tradycyjne waluty. Czy nadejdzie moment, kiedy dolar, jen, euro czy funt będą występować tylko w muzeach i szkolnych podręcznikach, a wszyscy będziemy się rozliczać w jednostce w pełni wirtualnej? Bardzo wątpliwe, choć zjawisko cyfryzacji pieniądza stale się rozwija i w niektórych obszarach kryptowaluty są bardzo popularnym rozwiązaniem płatniczym, dopuszczonym w wielu krajach, choć nie podciąganym pod definicję prawną waluty czy pieniądza. Póki co, tego typu rozwiązania określa się bardziej ogólnikowo jako „kapitał”.

Kolejny istotny obszar innowacji to płatności telefonem (lub np. zegarkiem). To rozwiązanie funkcjonuje już w polskiej rzeczywistości i najprościej mówiąc polega na „podpięciu” karty płatniczej do aplikacji, która pozwala na uiszczenie rachunku (na takiej samej zasadzie jak w przypadku zbliżeniowych kart płatniczych). Być może nie robi to już takiego wrażenia na polskich konsumentach, ale należy zdać sobie sprawę, że tego rodzaju płatności w Polsce należą do jednych z najbardziej rozwiniętych na świecie. Krok dalej idą cybernetyczne „tatuaże”, które jako nośnik danych finansowych będą spełniać tę samą rolę co karta czy telefon. Okazuje się, że opracowane początkowo w celach medycznych (np. do mierzenia funkcji życiowych), takie „naklejki” mogą z powodzeniem również służyć jako nośnik i przekaźnik danych finansowych. To rozwiązanie być może okazać się jedynie mało praktyczną ciekawostką – ze względu na mocno ograniczoną żywotność „tatuażu”, ale podskórny chip brzmi zdecydowanie bardziej realnie. Co więcej, są osoby, które nomen omen, na własną rękę, zdecydowały się na wszczepienie niewielkiego urządzenia, na które wgrano aplikacje płatnicze. Być może jest to nasza przyszłość? Podobnie może zresztą się stać z innymi istotnymi danymi na nasz temat – dowodem osobistym, paszportem, informacjami o stanie zdrowia etc.

Czy to oznacza koniec gotówki?

Materialny pieniądz towarzyszy człowiekowi od wieków. Ze względu na jego użyteczność w wymianie dóbr i usług wydawało się, że jest to rozwiązanie optymalne. Wobec rewolucji informacyjnej i jej konsekwencji dla życia gospodarczego, materialny pieniądz zaczął być kwestionowany. Po co nosić w portfelu banknoty i monety, skoro mamy karty płatnicze, a coraz więcej transakcji dokonujemy przy ekranie monitora komputerowego czy przez telefon? W związku z tym od paru lat mówi się, że w krajach skandynawskich rozważa się rezygnację z pieniądza materialnego (niektóre banki nawet już odmawiają transakcji gotówkowych). Główne argumenty optujące za takim rozwiązaniem to: niższe koszty, wygoda, bezpieczeństwo oraz ograniczanie przestępstw gospodarczych.

To rzeczywiście rzeczowe i racjonalne uzasadnienie, lecz należy pamiętać, że Skandynawia to światowy wyjątek. W skali globu zdecydowana większość transakcji nadal odbywa się za pomocą gotówki. Według raportu Capgemini i McKinsey jeszcze niedawno było to 85%. Aktualnie ten odsetek może być trochę niższy, ale „śmierć” gotówki to bardzo odległa przyszłość, która najprawdopodbniej w ogóle nie nadejdzie. Jeśli już, to w jedynie w kilku przypadkach jak np. Norwegia lub Szwecja. Należy jednakże liczyć, że rozwój sektora FinTech będzie systematycznie przynosić kolejne nowe, ciekawe rozwiązania, które będą ułatwiać nasze życie, a także sprawiać, że obrót pieniądza będzie szybszy, wygodniejszy i bezpieczniejszy.

Autor: Dagmara Sobańska, Country Manager SOFORT GmbH w Polsce

Wypowiedz się

Wszelkie prawa zastrzeżone