Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

it-manager | 24/04/2017

Scroll to top

Top

Brak wypowiedzi

Hybryda jako jedyna droga?

Hybryda jako jedyna droga?

Ewa Zborowska, IDC

Przez dłuższy czas chmura hybrydowa była przez wielu traktowana jako przejściowy etap pomiędzy bezpieczną, choć zachowawczą chmurą prywatną, a jedynie słuszną, doskonale elastyczną chmurą publiczną, do której wszyscy powinni dążyć. Chmurę hybrydową często postrzegano jako uboższą krewną chmury publicznej, za tymczasowe rozwiązanie, udające, że jest prawie tak dobre, jak chmura publiczna.

Ostatnie lata pokazały jednak, że takie podejście jest dużym nieporozumieniem. Rozwiązania hybrydowe, łączące w sobie elementy chmury prywatnej i publicznej, najczęściej współpracującej z już wykorzystywanymi zasobami on-premise, stały się docelowym modelem dla znakomitej większości środowisk IT w przedsiębiorstwach. Oczywiście, nieustająco możemy spotkać się z sytuacjami, gdy dla danej aplikacji najlepszym środowiskiem będzie chmura publiczna, chmura prywatna, czy własne data center, ale dla całości zasobów IT w organizacji użytkownicy wybierają hybrydę, jako model najlepiej spajający potrzebne elementy infrastruktury. Bez rozwiązań hybrydowych IT w wielu firmach składałoby się z osobnych “wysp”, nie stanowiąc spójnie działającego systemu.

Oczywiście, oznacza to, że możemy mieć do czynienia z bardzo wieloma podejściami do rozwiązań hybrydowych. Trzy, na które zdaniem IDC warto zwrócić uwagę, to:

1.

Hybryda na poziomie aplikacji: wydaje się być najpopularniejsza, współpraca zasobów odbywa się na poziomie oprogramowania middleware nowych generacji. Cechy charakterystyczne, to API pozwalające na komunikacje pomiędzy aplikacjami i maszyny wirtualne, ograniczone do konkretnych środowisk (chmura prywatna, wirtualna chmura prywatna, chmura publiczna, etc.) i ich relatywnie stała liczba. Przykładem takiego podejścia może być system CRM w modelu SaaS współpracujący z utrzymywanym on-premise systemem ERP lub aplikacja mobilna posadzona w chmurze publicznej, która może komunikować z systemami utrzymywanymi na miejscu.

2.

Hybryda na poziomie infrastruktury: również częsty przypadek, gdzie maszyny wirtualne mogą być klonowane do zasobów chmurowych, gdy zajdzie taka potrzeba; model ten wymaga odpowiedniego zestawu narzędzi do zarządzania infrastrukturą, a aplikacja może być powielana w różnych środowiskach w zależności od potrzeb; dodawanie nowych maszyn wirtualnych najczęściej dzieje się pomiędzy zasobami utrzymywanym lokalnie, a chmurą publiczną i może być planowane (np. w każdy weekend, na koniec każdego miesiąca) lub automatyczne (kiedy zachodzi taka potrzeba).

3.

Hybryda na poziomie danych, gdzie kluczowym elementem łączącym rożne modele są przetwarzane dane: dane są hostowane w chmurach prywatnych, ale ich przetwarzanie odbywa się w chmurze publicznej/VPC, po czym dane wracają do chmury w organizacji. Podejście to daje dobrą kontrolę nad danymi, ale naraża na opóźnienia w dostępnie do danych.

Pytania o realia

Pytanie zasadnicze to czy firmy realnie myślą o korzystaniu z chmury. Ubiegły rok pokazał, co potwierdzają zarówno dostawcy jak i użytkownicy, że rozwiązania chmurowe, stały się realną alternatywą i model ten jest rozpatrywany przez większość firm jako jedna z opcji przy planowaniu inwestycji w IT. W badaniu przeprowadzonym w 2014 roku w USA, 58% firm brało pod uwagę chmurę jako jedną z opcji (“cloud also“) przy nowych inwestycjach, zaś 53% deklarowało takie podejście przy inwestycjach związanych z wymianą posiadanego IT. Jest to zjawisko coraz bardziej zauważalne także w Polsce. Jedna trzecia deklarowała podejście “cloud first“, ale na taki wynik w Polsce trzeba będzie chyba jednak poczekać.

Modele łączące w sobie różne modele i rozwiązania stawiają przed użytkownikami, a właściwie działami IT użytkowników, bardzo konkretne wyzwania. Zaryzykowałabym, że większe od prostych decyzji dotyczących korzystania z CRM-a czy storage’u w chmurze.

Najważniejsze z nich to:

  • Współpraca pomiędzy zespołami IT odpowiedzialnymi za różne obszary informatyki w organizacji
  • Regulacje i odpowiednie podejście do kwestii przechowywania i przetwarzania danych
  • Koszty przesyłu danych
  • Wyzwania związanie z zarządzaniem siecią: możliwe opóźnienia, polityka zarządzania sieciami WAN

Inną, bardzo ważną kwestią, jest brak wewnątrz firmy ekspertów z odpowiednimi kwalifikacjami i kompetencjami do zarządzania rozwiązaniami chmurowymi. We wspomnianym wcześniej badaniu, mniej niż połowa firm przyznała, że ma wystarczającą wiedzę na temat standardów i sposobów postępowania z chmurą, niewiele ponad 40% przyznało, że ma wystarczające kompetencje i umiejętności, by zarządzać chmurami hybrydowymi. W Polsce ten temat wydaje się jeszcze trudniejszy. Brakuje nie tylko specjalistów umiejących projektować i zarządzać środowiskami hybrydowymi, ale też fachowców umiejących ocenić opłacalność takiej inwestycji i oszacować realne koszty modelu hybrydowego.

Kluczowym zagadnieniem, od którego często zależy sukces wdrożenia rozwiązania hybrydowego, jest jednak umiejętna ocena posiadanych aplikacji pod względem oczekiwanej dostępności i wydajności, koniecznego zabezpieczenia i oceny ryzyka, wymogów związanych z zarządzaniem danymi, ale też pod względem kosztów posiadania i preferencji działów biznesowych, które z tych aplikacji korzystają. Precyzyjna ocena tych aspektów, w zależności od zadań realizowanych przez IT, pozwala na podjęcie decyzji, gdzie, w jakim środowisku, w jakiej chmurze, dane zadania mogą być umieszczone i w jakiej relacji powinny lub mogą pozostawać wobec innych zadań realizowanych przez IT.

Cloud ecosystem

Na zakończenie warto spojrzeć na pewne nowe zjawisko, które w najbliższym czasie odegra niebagatelną rolę na hybrydowej scenie. Aby zapewnić niezakłóconą współpracę pomiędzy wszystkimi środowiskami, chmurowymi i nie, które składają się na całość infrastruktury IT w danej organizacji, konieczne jest narzędzie, które będzie wspierać użytkowników, nowy rodzaj usługi, który w chwili obecnej wydaje się nie mieć jeszcze ustalonej nazwy nawet w języku angielskim. Chodzi o określony zestaw narzędzi wspierających współdziałanie poszczególnych elementów i zarządzanie nimi. Często pojawiąjącymi się nazwami są platforma do zarządzania chmurą (cloud management platform) lub cloud ecosystem. Jak zawsze w przypadku nowych zjawisk, nomenklatura jest nieco niedoskonała, niemniej chodzi o platformę lub portal gdzie całość zasobów IT, z jakich korzysta dana organizacja, jest nabywana, integrowana, zarządzana, a w końcu wyceniana i fakturowana. Trudno w tej chwili znaleźć na rynku w pełni funkcjonującą, predefiniowaną i prekonfigurowaną platformę tego typu; platformę, która oferowałaby firmie prosty dostęp do odpowiedniej ilości usług i rozwiązań, jednocześnie umożliwiającą szybkie, bezpieczne i bezproblemowe przenoszenie zadań pomiędzy różnymi partnerami technologicznymi, z którymi dana organizacja współpracuje.

Choć liczba tego typu rozwiązań rośnie, wiele z tych platform w początkowym okresie będzie wspierać ograniczoną liczbę dostawców, choć będzie ona – w opinii IDC – rosła bardzo dynamicznie.

To będzie oczywiście oznaczało, diametralną zmianę roli działu IT, o czym mówi się już od jakiegoś czasu, ale dziś coraz częściej pytając nie “czy?”, a “kiedy?” lub “czy już?”. Działy IT będą musiały stawać się brokerami zasobów IT, dostarczanych w różnych modelach i od różnych dostawców, w zależności od potrzeb użytkowników. W tej roli działy IT stara się wspierać coraz liczniejsza grupa dostawców: Capgemini (Cloud Services Brokerage), HP (Helion Network), Accenture (Accenture Cloud Platform); Infosys (Cloud Ecosystem Hub), czy CSC (Agility Platform/ServicesMesh). Temat platform wspierających zarządzanie zasobami pojawia się też u takich firm jak ATOS, IBM, czy T-Systems.

Myślę, że w najbliższych miesiącach będziemy świadkami poważnej bitwy o serca i umysły, choć przede wszystkim budżety użytkowników, którzy powoli będę przekształcać swoje IT w struktury znacznie bardziej hybrydowe niż dziś.

Artykuł pochodzi z naszej publikacji “Chmura hybrydowa”, którą można w całości pobrać klikając w okładkę:

FOTO: Robert Jesionek

Wypowiedz się

Wszelkie prawa zastrzeżone