Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

it-manager | 20/08/2017

Scroll to top

Top

Brak wypowiedzi

Polskie FinTechy podbijają zagraniczne rynki

Polskie FinTechy podbijają zagraniczne rynki

8 lutego 2017

FinTech jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się obszarów technologii. Przewiduje się, że do 2020 roku inwestycje w firmy z tego sektora wzrosną do 46 mld dolarów, natomiast – według danych serwisu statista – już teraz globalny rynek inwestycji w FinTech szacowany jest na ponad 24 mld dolarów. Ze względu na wysoką innowacyjność, rozwiązania z Europy Centralno-Wschodniej, między innymi z Polski, cieszą się dużym zainteresowaniem w branży i są prezentowane na wielu międzynarodowych konferencjach. 

Nowoczesna bankowość nagrodą za stracone lata

Znaczące miejsce na globalnej mapie rozwoju innowacyjnych rozwiązań finansowych zajmuje Europa Środkowo-Wschodnia, z szacowaną wartością tego segmentu wynoszącą 2,2 mld euro. Polski rynek FinTech, który uchodzi za lidera w obszarze innowacji w bankowości oraz płatnościach elektronicznych, wyceniany jest natomiast na 860 mln (Raport Deloitte, FinTech in CEE, December 2016). 

Od lat, Wielka Brytania i Irlandia są środowiskami najbardziej sprzyjającymi rozwojowi startupów finansowych. Na wysokich miejscach, pod względem inwestycji w ten obszar biznesu, są również Niemcy, Holandia i – oczywiście – USA. Tym, co łączy wymienione rynki jest system bankowy z długimi tradycjami, często niedorównujący pod względem rozwoju polskiej bankowości, która miała swoje początki na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, dzięki czemu mogła startować z wyższego poziomu zaawansowania technologicznego. Z perspektywy wyżej wspomnianych rynków, polskie instytucje finansowe i banki same w sobie mogą uchodzić za FinTechy. Z kolei rodzime startupy finansowe w porównaniu z zagranicznymi odpowiednikami stają się często swoistą technologiczną podróżą w przyszłość.

Technologiczny krajobraz polskiej bankowości

Część obecnych w naszym kraju banków zaczynała jako startupy – mBank czy Alior Bank, poza tym, na porządku dziennym dla większości użytkowników są płatności internetowe wykonywane poprzez niebankowe podmioty trzecie, np. PayU, PayPal czy Blue Media – tak przygotowany grunt daje mocne podstawy dla nowych rozwiązań – komentuje Jacek Ratajczak, Business Development Manager w intive, odpowiedzialny za rynek FinTech. – Jesteśmy rynkiem podatnym na nowości – Polska była 2 krajem w Europie, a 6 na świecie, gdzie Google wprowadził swoją nową usługę płatności mobilnych Android Pay. Mówiąc o adaptacji bankowości mobilnej – aż 61 procent użytkowników telefonu używa aplikacji do obsługi swoich finansów. Jest to najwyższy wynik w Unii Europejskiej gdzie średnia wynosi 40 procent – dodaje Ratajczak. 

Na zaawansowanie technologiczne polskiej bankowości wskazuje też Artur Małek, Insight & Marketing Manager w Finanteq. – Przykładem, który wyróżnia polski rynek w skali światowej jest Blik. Transfer pieniędzy na konto w innym banku odbywa się błyskawicznie i za darmo, podczas gdy w USA trwa to od 3 do 5 dni – mówi Małek. – Dysproporcję widać również na przykładzie płatności. W Polsce ponad 60% użytkowników korzysta z płatności bezdotykowych, a z kolei czeki, które w wielu krajach zachodnich są standardowym środkiem zapłaty, w Polsce praktycznie nie istnieją – dodaje.

Braki w systemie otwartą furtką dla FinTechów

Polskie FinTechy upatrują szansy na implementację i skalowanie swojego biznesu na takich rynkach jak Wielka Brytania czy USA, gdzie codzienne potrzeby użytkowników wykraczają poza oferowane przez banki rozwiązania.

Pomysł na Azimo zrodził się de facto z niemożliwości przesyłania przelewów międzynarodowych w rozsądnych cenach, opłaty za takie operacje w banku czy Western Union wynosiły wówczas ok 10 procent wartości przesyłanej kwoty – mówi Marta Krupińska, GM & Co-Founder Azimo. – Po czterech rundach finansowania od międzynarodowych inwestorów oferujemy nasz produkt na 24 rynkach, a wysyłamy pieniądze do ponad 190 krajów. Niestety, nie wszystkie startupy finansowe oferujące rozwiązania, mają tyle determinacji i szczęścia, żeby wejść na globalny rynek.

FinTechami w Polsce są banki. Ich wysoki rozwój technologiczny chłodzi nastroje na tworzenie innowacji w kraju. Powstają oczywiście niezależne od banków firmy, które oferują innowacyjne i zaskakujące rozwiązania, natomiast, co chciałbym podkreślić, nie ma ich zbyt wiele. Nijak nam równać się do USA czy UK, gdzie średnio raz w tygodniu słyszę o nowym, interesującym pomyśle. Barierą jest na pewno niższe finansowanie, na które startupy FinTech mogą liczyć. Nie widać w Polsce tych grubych milionów dolarów, które inwestowane są w młode spółki za granicą – tłumaczy Artur Małek.     

Co polskie FinTechy mogą zaoferować zagranicznym inwestorom i partnerom? 

Wiodącym kierunkiem rozwoju polskiego FinTechu są płatności elektroniczne oraz platformy finansowe, do mocnych stron należy również obszar analizy danych, uczenie maszynowe oraz rozwój kanałów sprzedaży. Rodzime FinTechy nastawione są w większości na współpracę z bankami, dostrzegając w tym korzyści wynikające dla obu stron – tłumaczy dr Paweł Widawski, Prezes Fundacji FinTech Poland.   

Zagraniczni inwestorzy i partnerzy biznesowi, w szczególności z Wielkiej Brytanii czy USA, zdają sobie sprawę z wysokich umiejętności technicznych oraz bogatego zaplecza cenionych specjalistów z Polski. Duża kreatywność i tworzenie wizjonerskich projektów przemawia na naszą korzyść, jednak rynek nie jest jeszcze w pełni gotowy na wszystkie innowacyjne rozwiązania, które jesteśmy w stanie dostarczyć – wskazuje Łukasz Dyląg, CEO&Founder VoicePIN.com

Czy rynek dojrzał do przyjęcia rozwiązań wykraczających w przyszłość?

W VoicePIN.com działamy na rynkach zagranicznych – Brazylia, Chile, USA jak również Afryka i powoli Azja – jednak największą barierą implementacji tego typu rozwiązań jest z jednej strony niewystarczająco duża świadomość klientów na temat biometrii głosowej, która jest de facto jedną z najtrudniejszych rodzajów biometrii do stworzenia. Z drugiej strony – trwające latami negocjacje i ustalenia, jak również przekonywanie o bezpieczeństwie, walorach i niezawodności rozwiązania. Myślę, że z podobnymi problemami spotykają się inne startupy, które oferują wyjątkowo innowacyjne, przyszłościowe technologie, daleko wykraczające poza możliwości adaptacji przez obecny rynek – komentuje Łukasz Dyląg. 

Polskie rozwiązania stałymi gośćmi na Finovate

O sukcesie rozwiązań pochodzących z naszego kraju może świadczyć obecność polskich FinTechów na branżowych wydarzeniach i zainteresowanie nimi podczas rozmaitych konferencji, a także nagrody zdobywane przez nie w międzynarodowych konkursach. 

W zeszłym roku w Londynie zaprezentowano rozwiązanie oparte na biometrycznym identyfikowaniu głosu, stosowane m.in. do identyfikacji tożsamości i potwierdzania transakcji. Z kolei, serwis Valuto, stworzony przez firmę Currency One, zdobył główną nagrodę Best of Show w 2016 r. na tej samej edycji wydarzenia. Taką samą nagrodą, ale przyznaną w nowojorskiej edycji Finovate, może się poszczycić firma Finanteq, która przedstawiła wówczas aplikację superwallet, wirtualną portmonetkę integrującą różne funkcjonalności płatności mobilnych. Warto również wspomnieć o startupie Atsora i stworzonym przez niego rozwiązaniu Momentum, który zakwalifikował się do wąskiego grona najlepszych startupów wspieranych przez program akceleracyjny FinTech Innovation Lab London w 2015 roku. 

Na tegorocznej konferencji Finovate w Londynie, która jest jednym z ważniejszych wydarzeń branży finansowej, również nie zabraknie firm z Polski. Wezmą w niej udział BankUP, Efigence oraz ING z produktem Moje ING, stworzonym przy współpracy z firmą intive. Miejmy nadzieję, że tak samo jak w ubiegłych latach, rodzime przedsiębiorstwa zaprezentują wartościowe, innowacyjne rozwiązania.

Wypowiedz się

Wszelkie prawa zastrzeżone