Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

it-manager | 21/10/2017

Scroll to top

Top

Brak wypowiedzi

Raport EY: 8 trendów, które spowodują rewolucyjne zmiany na świecie

Raport EY: 8 trendów, które spowodują rewolucyjne zmiany na świecie

3 stycznia 2017

Nowe reguły gry zmieniają sposób funkcjonowania świata. Firmy, rządy i ludzie są częścią zmian, które jeszcze kilka lat temu były niewyobrażalne. Sztuczna inteligencja i robotyka kształtują rynek pracy, a drony i zdalnie sterowane samochody zmieniają logistykę oraz łańcuchy dostaw. Trzy główne siły przełomowych innowacji to technologia, globalizacja oraz demografia. I to z nich wynikają zidentyfikowane przez EY megatrendy.

Teoria przełomowych innowacji została po raz pierwszy sformułowana przez Claytona Christensena w 1995 roku, jako rewolucyjna zmiana modelu biznesowego przez technologię. W ciągu 20 lat nabrała szerszego znaczenia – nie dotyczy jedynie technologii, ale obejmuje także politykę społeczną, geopolitykę i trendy makroekonomiczne.

Nowa definicja sektorów gospodarki

Przełomowe innowacje demokratyzują informacje, obniżając tzw. barierę wejścia. Tym samym przedsiębiorstwa, które do tej pory były filarami danego sektora gospodarki, tracą swoją dominującą pozycję. W dodatku borykają się z wieloma obciążeniami, jak np. nieruchomości, infrastruktura IT, łańcuchy dostaw i inne aktywa. Tymczasem firmy technologiczne nie mają takich problemów i z łatwością wchodzą na teren do tej pory zarezerwowany dla tradycyjnych graczy. W 2015 roku czterech operatorów komórkowych otrzymało zgodę banku centralnego Indii na uruchomienie płatności mobilnych. Amerykańska sieć aptek CVS zmieniła swoją nazwę na CVS Health i zaczęła otwierać własne kliniki. W 2015 roku miała już ponad 1000 szpitali.

Innym przykładem zacierających się granic pomiędzy tradycyjnymi sektorami gospodarki jest przemysł motoryzacyjny. Jeszcze kilka lat temu światowi producenci samochodów konkurowali między sobą. Na 90% wartości samochodu składały się jego fizyczne komponenty. Teraz połowę wartości stanowi oprogramowanie. Dlatego firmy takie jak Alphabet czy Apple zaczynają konkurować z producentami samochodów.

Podobnie dzieje się w sektorze energetycznym czy usług komunalnych. Zasoby odnawialne, inteligentne sieci elektroenergetyczne oraz inteligentne liczniki zmieniają cały przemysł. Robią to także konsumenci – do tej pory postrzegani jako bezimienni płatnicy – domagając się przejrzystych i konkurencyjnych cen, energooszczędnych czy przyjaznych środowisku naturalnemu rozwiązań.

– Dotychczasowy podział na sektory będzie podważany – mówi Bartosz Niedźwiedzki, Dyrektor w Zespole Zarządzania Innowacjami EY. – Gdy znikną granice między nimi, liderzy będą musieli się zmierzyć z konkurencją ze strony start-upów, testujących rewolucyjne modele biznesowe, a także – z firmami z innych, do tej pory niepowiązanych sektorów – dodaje.

Przyszłość inteligentnych rozwiązań

Inteligentne rozwiązania obejmują wiele obszarów od zdrowia czy bankowości przez całe miasta. Rozwiązania te zarządzają aktywami, infrastrukturą czy transakcjami, analizują je i przekształcają w efektywniejsze narzędzia. Ich nieodłącznym elementem jest sztuczna inteligencja, która już jest podstawą telefonicznych centrów obsługi klienta czy smartfonów. Na razie odpowiada na proste pytania, ale jest kwestią czasu, kiedy zacznie się uczyć. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich kilku lat, jak wynika z raportu firmy analitycznej CB Insights, nakłady na organizacje, zajmujące się sztuczną inteligencją zwiększyły się z 45 milionów USD w 2010 roku do 310 milionów USD w 2015 roku.

– Niewykluczone, że jesteśmy blisko momentu, w którym sztuczna inteligencja i roboty zastąpią ludzi w coraz bardziej złożonych zadaniach – mówi Piotr Grzywacz, Doświadczony Menedżer w Dziale Doradztwa IT, EY. – Dziś brzmi to jeszcze jak science fiction, ale w ciągu najbliższych lat będziemy obserwować, jak inteligentne rozwiązania zaczną sobie radzić z niektórymi problemami lepiej od ludzi. Trend ten jest widoczny już dzisiaj, np. w niektórych procesach realizowanych przez centra usług biznesowych na całym świecie – dodaje.

Przyszłość rynku pracy

Rewolucyjna technologia, czyli sztuczna inteligencja, robotyka, wirtualna rzeczywistość, internet rzeczy oraz platformy ekonomii współdzielenia, przejmie pracę wykonywaną przez ludzi. W wielu sektorach już tak się dzieje – pracę tracą nie tylko robotnicy, ale także np. kasjerzy w supermarketach. Do tej pory jednak technologia nie zastępowała osób wykonujących pracę umysłową. Teraz to się zmienia. W sektorze finansowym zaczynają rządzić algorytmy, np. w handlu wysokiej częstotliwości (ang. high-frequency trading, HFT). Sztuczna inteligencja zaczyna opanowywać sektor ochrony zdrowia poprzez aplikacje mobilne, roboty chirurgiczne czy algorytmy do diagnostyki.

– Przejmowanie przez roboty zadań wykonywanych dotychczas przez ludzi jest już faktem i w sposób nieunikniony będzie postępować – mówi Artur Kozłowski, Doświadczony Menedżer w Dziale Doradztwa Biznesowego EY. – Maszyny są po prostu szybsze, tańsze i popełniają mniej błędów niż ludzie. Nie oznacza to, że wszystkie miejsca pracy zostaną wkrótce przejęte przez maszyny. Jednak z całą pewnością organizacje, które opierają się dzisiaj na pracy ludzi, będą musiały zmienić swój model biznesowy, wdrożyć inteligentne rozwiązania oraz wykorzystać zasoby ludzkie efektywniej niż do tej pory – dodaje.

Światowe Forum Ekonomiczne szacuje, że technologia, w połączeniu z aspektami społeczno-ekonomicznymi i demograficznymi, przejmie do 2020 roku w 15 najważniejszych gospodarkach świata ponad 5 milionów miejsc pracy. Amerykański Intuit – twórca oprogramowania finansowego i podatkowego – przewiduje, że w ciągu 5 lat 40% Amerykanów będzie pracowało jako freelancerzy.

Rewolucja behawioralna

Coraz częściej tradycyjną ekonomię zastępuje ekonomia behawioralna, która łączy w sobie elementy psychologii i nauk społecznych. Interesują się nią rządy wielu krajów. Brytyjska organizacja Behavioural Insights Team doradza rządom, które chcą wdrożyć w swoich krajach ekonomię behawioralną, tak jak to zrobił, jesienią 2015 roku, rząd USA.

Siłę ekonomii behawioralnej widać w wielu sektorach gospodarki. Na przykład w ochronie zdrowia start-upy typu Pact lub StickK pomagają w zmianie nawyków żywieniowych. W energetyce Opower to start-up, który pomaga zmieniać zachowania konsumentów poprzez spersonalizowane rachunki za prąd, pokazujące nie tylko zużycie energii, ale także porównujące odbiorcę z efektywniej korzystającymi z energii domostwami.

– Stosowanie ekonomii behawioralnej na szeroką skalę umożliwiła rewolucja technologiczna, którą obserwujemy również w Polsce oraz cały ekosystem start-upowy. Smartfony, sensory, technologie wykorzystujące media społecznościowe są w stanie monitorować nasze zachowania i dopasowywać rozwiązania i oferty do indywidualnych potrzeb, powodując, że klientom coraz trudniej o racjonalne decyzje zakupowe – uważa Krzysztof Witkowski, Doświadczony Menedżer w Dziale Audytu EY.

Silna pozycja klientów

Konsumenci rozumieją swoją wartość i wiedzą, że mają silną pozycję. Mogą blokować reklamy, zmieniać dostawców usług, ale też chętnie płacą za to, co jest ich zdaniem warte swojej ceny. Jednocześnie wymagają spersonalizowanej oferty, jaką daje np. Spotify, Netflix czy nawet Coca-Cola, a także różnych kanałów kontaktu – poprzez stronę internetową, mobilną aplikację czy fizycznie istniejące sklepy.

Nowi konsumenci ufają bardziej sobie niż markom bądź firmom. Wybierają produkty rekomendowane przez innych konsumentów. To oni, a nie tradycyjne reklamy, tworzą marki. Dlatego, np. Mercedes czy Levi’s korzystają z usług wpływowych osób, by za ich pośrednictwem rozpowszechniać informacje o swoich produktach na Snapchacie, YouTubie czy poprzez media społecznościowe. Równocześnie konsumenci wykorzystują platformy crowdfundingowe, by wspierać ulubione marki lub start-upy.

Zbierane przez firmy informacje powinny służyć nie tylko do zrozumienia zachowań konsumenckich, ale także do ich kreowania. Budując strategie wykorzystywania Big Data przedsiębiorstwa muszą brać pod uwagę ochronę danych osobowych oraz rozważyć etyczne aspekty ograniczania prawa do swobodnego wyboru.

– Firmy świadczące usługi B2B powinny wdrożyć techniki wykorzystywane w B2C. Klienci biznesowi chcą mieć silniejszą pozycję, podobną do tej, jaką daje im, jako zwykłym konsumentom, np. Amazon –  mówi Krzysztof Pigłowski, Partner w Dziale Doradztwa Biznesowego EY. – Przyszłością konkurencyjnej pozycji będzie więc wdrożenie strategii w całym łańcuchu wartości, w centrum której jest klient – dodaje.

Umiastowienie świata

W 1970 roku były tylko 2 megamiasta, mające powyżej 10 milionów mieszkańców – Tokio oraz Nowy Jork. W 2014 roku ich liczba urosła do 23, a w 2030 może ich być aż 41.

W 2008 roku, po raz pierwszy w historii ludzkości, większość ludzi na świecie mieszkała w miastach. Biorąc pod uwagę obecne tempo urbanizacji, w 2050 roku 2/3 ludności będzie zamieszkiwać obszary miejskie. Największy wzrost liczby miast i ich mieszkańców jest przewidywany w Azji oraz Afryce. Nowe miasta są budowane w Chinach, Indiach czy Arabii Saudyjskiej.

Zmiany klimatyczne, w tym obniżający się poziom wód, będą wyzwaniem dla miast zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. Urbanizacja oznacza zwiększony popyt na infrastrukturę, ale zrównoważoną. Tiencin Eko-Miasto to wspólny projekt Chin i Singapuru – miasto budowane od zera, w pełni zrównoważone ekologicznie.

Dubaj testuje elektryczne autobusy i zdalnie kierowane samochody, które chce wprowadzić do użytkowania za 5 lat, przy okazji wystawy Expo. Singapur testuje zdalnie sterowane taksówki, a Seul wykorzystuje nowoczesne technologie oraz aplikacje mobilne do świadczenia usług mieszkańcom.

Nowa definicja ochrony zdrowia

Nie da się utrzymać dotychczasowej dynamiki wzrostu nakładów na zdrowie, przede wszystkim z powodu starzejących się społeczeństw oraz globalizacji. Systemy ochrony zdrowia powinny koncentrować się na osiągnięciu równowagi pomiędzy poszerzaniem dostępu, podnoszeniem jakości i ograniczaniem wydatków. Według szacunków Światowego Forum Ekonomicznego w latach 2010-2030 choroby przewlekłe będą kosztowały globalnie 47 bilionów USD.

Tymczasem cyfrowe rozwiązania w ochronie zdrowia, takie jak: aplikacje mobilne, elektroniczna galanteria, wykorzystanie mediów społecznościowych oraz systemów analitycznych, są niezwykle efektywne kosztowo. W 2015 roku było już dostępnych 165 tysięcy różnych aplikacji na urządzenia mobilne związanych z ochroną zdrowia.

Przyjęcie zrównoważonego podejścia do ochrony zdrowia będzie wymagało połączenia wielu umiejętności – od tworzenia aplikacji, poprzez zdolności analityczne, aż po zaangażowanie pacjentów. Dlatego sektor ochrony zdrowia zaczyna być w kręgu zainteresowania do tej pory odległych gałęzi gospodarki – firm technologicznych, telekomunikacyjnych czy detalicznych.

– Ochrona zdrowia 2.0 to nowy model. Pacjenci mając dostęp do informacji przestają być biernymi odbiorcami – mówi Jakub Szulc, ekspert Sektora Ochrony Zdrowia w EY. – Zaawansowane systemy analityczne pozwolą dostawcom usług na zapobieganie i zarządzanie chorobami, a ochrona zdrowia będzie dostępna nie tylko w szpitalach czy klinikach, ale tam, gdzie w danym momencie znajduje się pacjent. Dzięki sztucznej inteligencji powstaną skomplikowane algorytmy, które będą diagnozowały choroby z większą dokładnością, niż robi to dzisiaj człowiek – dodaje.

Zasoby naturalne

Trendy demograficzne wskazują, że w 2050 roku na świecie będzie 9,7 miliarda ludzi. Biorąc pod uwagę ograniczone zasoby naturalne i zmiany klimatyczne, konieczne będzie zakwestionowanie dotychczasowych modeli konsumpcyjnych, zaczynając od indywidualnych sposobów konsumpcji, a kończąc na globalnych, korporacyjnych łańcuchach dostaw. W 2015 roku ludzkość zużyła tyle zasobów naturalnych, ile znajdowałoby się na 1,6 planety. W 2030 roku może to być równowartość dwóch planet.

Dlatego coraz większą rolę odgrywają odnawialne źródła energii. Według Międzynarodowej Agencji Energetyki w 2014 roku odnawialne źródła energii wytworzyły połowę nowej energii. W 2040 roku ma to być nawet więcej niż 50% całej wytwarzanej energii. Podobną rolę może odegrać gaz ziemny, który, jak wynika z raportu BP, ze względu na to, że jest tańszy, niskoemisyjny i łatwiejszy w transporcie, zdetronizuje, i to już w 2035 roku, węgiel, jako główne źródło energii.

– Spadające gwałtownie koszty przechowywania energii będą katalizatorem czwartej już rewolucji w sektorze zasobów naturalnych – uważa Jarosław Wajer, Partner w Dziale Doradztwa Biznesowego EY. – Stworzy to szansę integracji energii ze źródeł odnawialnych, handlu energią i optymalizacji przesyłu – co potencjalnie może wywołać rewolucyjne zmiany wśród dotychczasowych graczy w sektorze energetycznym – dodaje.

O raporcie

Raport został przygotowany przez EYQ, nową inicjatywę EY, której celem jest połączenie prac biznesu, sektora publicznego oraz naukowców po to, by kwestionować dotychczasowy sposób widzenia świata, zmieniać perspektywę i przyspieszać zmiany.

Wypowiedz się

Wszelkie prawa zastrzeżone